Konstytucja Biznesu sprawdzi się tylko wtedy, jeżeli zaczniemy ją intensywnie wdrażać – mówiła w poniedziałek w Poznaniu minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, która uczestniczyła w stolicy Wielkopolski w spotkaniu z przedsiębiorcami z cyklu „Prawo do Przedsiębiorczości. Małe firmy, wielkie zmiany”.

 

– Jesteśmy bardzo dumni z Konstytucji Biznesu z dwóch powodów; nie tylko za sprawą konkretnych rozwiązań, jakie Konstytucja wnosi i tych zasad podstawowych dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, jak klauzula pewności prawa, interpretowanie niepewności, wątpliwości na rzecz podatnika, ale także z tych konkretnych propozycji dla początkujących, czyli 6-miesięczy pas startowy, skrócenie czasu przechowywania akt pracowniczych z 50 do 10 lat, działalność nierejestrowa i wiele innych mniejszych i większych ułatwień. Ale cieszymy się również z trybu i sposobu, w jakim te rozwiązania wprowadzaliśmy. One były przygotowywane w pełni partnerskich relacjach ze stroną społeczną, z przedsiębiorcami, na wielu długich naradach, debatach i dyskusjach, więc mam poczucie, że są to takie ustawy przygotowane przez państwa – mówiła minister Emilewicz do przedsiębiorców zgromadzonych na spotkaniu.

Nowe rozwiązania na problem zatorów płatniczych

Minister przedsiębiorczości i technologii wskazała również, że obecnie prace w resorcie koncentrują się m.in. na nowych rozwiązaniach dotyczących kwestii związanych z tzw. zatorem płatniczym.– Zdajemy sobie sprawę i to w badaniach zrobionych wspólnie z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, że barierą rozwojową, na którą zwracają nam dzisiaj uwagę przedsiębiorcy, barierą, która sprawia, że nie inwestują, że nie zatrudniają, że zwalniają w sytuacjach drastycznych, a w tych najbardziej drastycznych bankrutują – są dzisiaj w Polsce zatory płatnicze – mówiła minister.– Zatory płatnicze, czyli jak ja to nazywam, model biznesowy polegający na tym, że najczęściej duży kredyt, kredytuje się na bardzo korzystnych warunkach u małych. To model biznesowy, który polega na tym, że ja świadcząc pewne usługi dostaje za nie wynagrodzenie natychmiast, a ci, którzy dla mnie świadczą, muszą czekać z niewiadomych powodów. Zatem przygotowaliśmy rozwiązanie ustawowe, które trafiło już w ub. tygodniu do konsultacji społecznych – dodała.

Skrócenie czasu płatności

Jak tłumaczyła, wśród rozwiązań przyjętych w nowej ustawie jest przede wszystkim skrócenie czasu płatności. Jak wskazała minister, „Polska jest dzisiaj rekordzistą jeżeli chodzi o długość płacenia za faktury – 190 dni nie jest rzadkością, ale standardem”.

– Zatem skracamy ten czas do 30 dni, zaczynając od siebie, od administracji, i wprowadzając termin 60 dni przy transakcjach asymetrycznych – duży podmiot do małego podmiotu. Wiemy, że zapisaniem samego aktu skrócenia czasu rzeczywistości nie zmienimy, zatem wprowadzamy zapadalność kar administracyjnych dla tych, którzy te terminy przekraczają – 5 proc. od wartości faktury, to jest to, czego będziemy się domagać od przedsiębiorców – zaznaczyła Emilewicz.

Dodała, że wprowadzony ma zostać również obowiązek ujawnienia praktyk płatniczych dla dużych płatników, którzy będą zobowiązani raportować do ministerstwa finansów, w jakim czasie spłacają swoje faktury; przy przekroczeniu ustanowionego czasu będą na nich nakładane kary administracyjne. „Ponadto wspólnie z Giełdą w ramach Respect Index tworzymy kategorię nagrody dla tych uczciwych, rzetelnych płatników, którzy tych terminów płatności przestrzegają” – dodała minister.

Nowe prawo zamówień publicznych

Emilewicz wskazała, że kolejną kwestią, nad którą trwają prace w resorcie, jest także nowe prawo zamówień publicznych. Minister tłumaczyła, że „mamy w Polsce duży problem konkurencyjności w tych postępowaniach”.

– Jak pokazują statystyki, średnia konkurencyjność zamówienia w ub. roku to było 2,34, czyli niespełna 2 i pół oferenta do jednego zamówienia. Oznacza to, że po pierwsze prawdopodobnie moglibyśmy jako strona publiczna zaoszczędzić nieco, bo ta konkurencyjność jest zbyt mała, a po drugie oznacza to, że ogromna populacja przedsiębiorców w Polsce w ogóle nie podchodzi do postępowań publicznych. Dlaczego przykładamy do nich tak dużą wagę? Ponieważ jeśli szukamy gdzie są te rezerwuary rozwoju w Polsce, to z cała pewnością są to zamówienia publiczne, dlatego, że dzisiaj w domenie publicznej jest najwięcej środków, które uwalniane są na rynek, potencjalnie oczywiście służąc tym inwestycjom. Jeśli zatem mamy tak niską konkurencyjność, to chcemy się zmierzyć z tymi największymi wyzwaniami – wskazała.
 

(PAP)

Organizatorzy

Patron medialny

Partnerzy i organizatorzy