Uproszczenie procedur administracyjnych, wprowadzenie zasady domniemania uczciwości przedsiębiorcy oraz ulgi na start – tego oczekują uczestnicy konferencji „Prawo do przedsiębiorczości – małe firmy, wielkie zmiany”, która odbyła się w środę w Zamościu.

 

– Przedsiębiorcy wiedzą najlepiej czego potrzebują, a lokalne władze starają się te potrzeby zaspokoić – zapewnił na początku spotkania prezydent Zamościa Andrzej Wnuk. Dodał również, że bardzo ważne jest, aby odejść od „konfrontacyjnego nastawienia w relacjach między władzami administracyjnymi i przedsiębiorcami – do czego mają doprowadzić wprowadzane zmiany.

Pozostali prelegenci podkreślali, że nowe przepisy i rozwiązania mają na celu ułatwienie komunikacji między przedstawicielami biznesu i urzędnikami. Polskie instytucje pracują m.in. nad wprowadzaniem prostego języka, a także nad upraszczaniem obowiązujących w nich procedur. Zastępca dyrektora w Izbie Administracji Skarbowej w Lublinie Grzegorz Matuszak zapewnił uczestników wydarzenia, że IAS jest przygotowana na „szereg ułatwień wynikających z przepisów podatkowych”, które pozwalają przedsiębiorcom na „łatwiejsze, spokojniejsze i normalne” prowadzenie działalności.

Uprościć kwestie podatkowe

Uczestnicy podkreślali, że wyczekują uproszczenia kwestii podatkowych. Pan Aleksander, który działa w branży motoryzacyjnej dodał jednak, że równie ważne jest także zapewnienie przedsiębiorcom stabilności prawnej. Zaznaczył, że „ciągłe zmiany” nie sprzyjają działalności gospodarczej.

Cezary Maliszewski z resortu przedsiębiorczości przytoczył wyniki ankiety przeprowadzonej przez Ministerstwo Finansów wśród polskich podatników. Wynikało z niej, że to nie stawki podatkowe są największym problemem przedsiębiorców, ale właśnie niestabilność prawa. „Do podatków w jakiś sposób można się przyzwyczaić, ale ciągłe zmiany nie pozwalają przedsiębiorcom na planowanie działań na kolejne lata, co blokuje ich rozwój” – powiedział.

Ułatwienia w ZUS

Kierownik inspektoratu ZUS w Zamościu Anna Barczak zaznaczyła, że instytucja stara się ułatwiać przedsiębiorcom działalność, m.in. poprzez „zwiększanie puli dokumentów i zaświadczeń, które wydajemy od ręki”. Jak podała w inspektoracie w Zamościu obecnie około 93 proc. spraw załatwianych jest od ręki na sali obsługi klienta.

Jedną ze zmian, która już funkcjonuje jest ulga na start, czyli preferencyjne składki dla nowopowstających firm. Założeniem obowiązującej przez 6 miesięcy ulgi jest ułatwienie rozpoczynającym swoją przygodę z biznesem przedsiębiorcom rozwinięcie swojej działalności. Anna Barczak zaznaczyła jednak, że dobrowolna składka w wysokości niespełna 320 zł dotyczy wyłącznie ubezpieczenia zdrowotnego i pomija składki społeczne. Oznacza to, że rozpoczynający swoją działalność przedsiębiorcy nie będą mogli skorzystać ze świadczeń takich jak ubezpieczenie w razie wypadku, a także uzyskać rentę, gdyby w trakcie płacenia niższej składki doznali trwałego uszczerbku na zdrowiu. Podkreśliła, że podatnik „nie dokłada również pieniędzy do funduszu emerytalnego”, co skutkuje niższą emeryturą w przyszłości.

– Dobrze, że zostało to powiedziane. W kwestii ulgi na start dużo wiadomo o korzyściach jakie płyną z płacenia niższych składek, ale zdecydowanie za mało jeśli chodzi o związane z tym konsekwencje – powiedziała pani Anna, która prowadzi biuro rachunkowe.

„Mały ZUS” lepszy niż „ulga na start”

Według niej, osoby planujące założenie działalności gospodarczej poznając wszystkie aspekty proponowanej ulgi nie biorą jej pod uwagę, bo zdają sobie sprawę z tego, że „jest ona pozorna i w rzeczywistości wynosi 200 zł”. Pani Anna dodaje, że przyszli przedsiębiorcy chętnie decydują się jednak na tzw. mały ZUS, gdzie przez 24 miesiące kalendarzowe podstawą naliczenia składki jest 30 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Pan Łukasz, który planuje właśnie start swojej firmy uważa, że zmiany, które są obecnie wprowadzane, ułatwią przyszłym przedsiębiorcom rozpoczęcie działalności gospodarczej. „Na pewno działalność nierejestrowa będzie pomocna, bo pozwoli zarobić 1050 zł bez konieczności rejestrowania firmy”. Zauważył jednak, że legislatorzy muszą dopracować jeszcze niektóre kwestie związane z proponowanym rozwiązaniem. Paradoksalnie problemem może bowiem okazać się brak NIP-u, który jest wymagany np. podczas zakładania konta na jednej z polskich platform dla sprzedawców i kupujących.

Pozytywnie przedsiębiorcy bez wyjątku oceniają natomiast podniesienie kwoty amortyzacji. Jak zaznaczyła jedna z uczestniczek spotkania, rozwiązanie usprawnia działanie nie tylko przedsiębiorstw, ale również gospodarstw rolnych. Dodała, że ułatwia ono również pracę urzędników i organizacji, które zajmują się wypełnianiem i składaniem wniosków w imieniu przedsiębiorców.

 

(PAP)

Organizatorzy

Patron medialny

Partnerzy i organizatorzy